31 stycznia 2016 Udostępnij

Smaczne wino na bazie malin – proste w przygotowaniu!

Maliny w rankingach popularności należą do najsmaczniejszych owoców. Za tym niepowtarzalnym smakiem większość z nas tęskni przez cały rok, żałując, że sezon na maliny trwa tak krótko. Słodkie i soczyste owoce aranżować można na wiele sposobów. Jedni na ich bazie tworzą galaretki oraz kisiele, a ja chciałbym wszystkim polecić niezwykle smaczne i proste w przygotowaniu wino malinowe. Po co udawać się do sklepu i kupować czerwone wino, które ma niską zawartość koncentratów owocowych? Czyż nie lepiej przygotować wyszukany specjał we własnym domu? Gdy po raz pierwszy wypiłem lamkę wina malinowego, zaskoczyła mnie silna intensywność jego smaku. Nie spodziewałem się aż takiej dawki słodyczy! Jakość nie do przecenienia! Od tamtej pory zawsze serwuję moim gościom to wino w towarzystwie smacznych serów oraz wędlin. Wina malinowego można używać także przy gotowaniu potraw, którym chcemy nadać nieszablonowy smak. Koniecznie spróbujcie dolać wina do duszonego mięsa, różnych sosów – także deserowych. Sos malinowy do lodów sprawdza się lepiej, niż cokolwiek innego. Wino malinowe w długie, jesienne wieczory, popijane w sprawdzonym towarzystwie sprawi, że odpędzimy od siebie wszystkie depresyjne myśli, a zbyt wcześnie narastający zmrok za oknem będzie łatwiejszy do zniesienia.


Podaję więc wszystkie niezbędne produkty potrzebne do wytworzenia 10 litrów słodkiego wina malinowego:

- 7 kg malin (im dojrzalsze – tym lepiej)

- 0,5 kg jeżyn (nie jest to konieczne, ale jeżyny delikatnie przełamią słodycz malinową nutą kwasowości)

- 3,5 litra wody

- 2 kg cukru

- specjalne drożdże do produkcji wina czerwonego

- pożywka drożdżowa

- pirosiarczyn potasu (wystarczy jedno opakowanie)

Sposób przygotowania:

Zanim zamkniemy nastaw w butli przeznaczonej do przechowania wina, musimy przygotować zaczyn drożdżowy. Najlepiej zrobić to na 2 dni przed planowanym zamknięciem butli. Użycie drożdży bez konieczności namnażania także będzie rozwiązaniem. Nie zapomnijmy przebrać owoców, by usunąć z nich wszelkie nieczystości i resztkę szypułek. W drugiej kolejności liczy się higiena. Naczynie, w którym będziemy łączyć składniki trzeba dokładnie wypłukać pirosiarczynem w wersji roztworowej. Rozgniecione maliny i jeżyny przelewamy do oczyszczonej butli. W gorącej wodzie rozpuszcza się ¾ posiadanego cukru. Schłodzoną wodę przelewa się do butli z owocami. Wrzucamy rozdrobnioną pożywkę dla drożdży, jak i same drożdże. Wlot butli przykryć należy gazą i szczelnie obwiązać gumką. Taki rodzaj zabezpieczenia tworzy się po to, by muchy owocówki nie miały dostępu do butelki i żeby nie roznosiły bakterii. Wino nie może się popsuć. Nastaw po trzech dniach można wreszcie przykryć rurką do procesu fermentacji i korkiem. Najbardziej burzliwy, pierwszy etap fermentacji trwa zazwyczaj tydzień. Oczywiście, wino fermentować można znacznie dłużej. Gdy już uznamy, że pora przelać napój – trzeba zrobić to przy użyciu sitka, by gruntownie oddzielić owoce od napoju. Młode wino podgrzewa się i jeszcze dodatkowo dodaje cukier. Gdy ostygnie, dołącza się je do nastawu i znowu przykrywa korkiem. Wino dzięki temu jeszcze bardziej wzmocni swoja zawartość alkoholu. Po około 4 tygodniach zobaczyć będzie można osad, wtedy wino ponad osadem trzeba zlać. Po wymyciu butli wlewamy wino ponownie. Trzecie zatknięcie korkiem i wino powędrować powinno na miesiąc do najchłodniejszego zakątka w domu. Specjaliści, jak i ja osobiście, polecamy degustować po trzech miesiącach od chwili ostatniego zamknięcia korkiem.